Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 marca 2014

Zakupy część 1


Dziś krótko , zakupy włóczkowe .
To część  , 2 motki Merino Gold ,więcej akurat nie było :









Jeszcze nie mam na nią konkretnego pomysłu .
Część zakupionych włóczek to Nako Comfort Stretch . Fotki następnym razem...
 Czy robiłyście już coś z tej włóczki ? Jest mocno rozciągliwa i pierwsze wrażenie przy przerabianiu nieco dziwne . Chciałabym zrobić z niej tuniko-sukienkę , taką podobną  do tej tuniki  . Ale chciałabym zacząć innym wzorem ażurowym na dole , też miałby być w "ząbki " , ale inny . Przeglądnęłam sporo stron w necie , wertowałam moje gazetki , nic nie wpadło mi w oko .Może macie coś ciekawego ?
 Proszę, podeślijcie jakiś ciekawy wzorek !


poniedziałek, 8 lipca 2013

Druga też gotowa , oraz potrzebna identyfikacja !



Rano dokończyłam fioletowe ananaski , teraz wyprane się suszą . Zdjęcia wieszakowe teraz :




Wersja  "dekolt Carmen" na wieszaku wygląda dziwnie , na ludziu lepiej , ale to później !
Poszła reszta włóczki  której użyłam do  tej chusty .
Znalazłam w SH takie 3 motki , 100 g ,sądząc po wielkości , ale nie wiem co to jest....  Wzięłam , bo motek po 2 zł ! Może któraś z Was miała już kiedyś takie "coś" ?
To właśnie tytułowa identyfikacja :




 Włóczka ma lekki połysk , jest trochę włochata , szukałam w necie , ale nie znalazłam . Jak ktoś coś wie , to proszę o informację .
Pozdrawiam serdecznie , pa !

wtorek, 2 października 2012

Kolejna " okazja"

Dziękuję wszystkim za tak liczne odwiedziny i komentarze pod poprzednim postem. Piesek ma się dobrze , rośnie jak na  drożdżach ,łobuzuje strasznie. Ale jest tak rozkoszny , że wszystko mu wybaczamy.
Znów udało mi się coś "upolować" . Będąc w mieście zajrzałam do SH , gdzie dawno nie byłam , a tu niespodzianka , całkiem spora ilość włóczek w całkiem " dobrym stanie". Za 12 zł wybrałam coś takiego:


Jest tego ponad kilogram , i nie jest to sam akryl , tak mi się przynajmniej wydaje . Już nie mogłam się powstrzymać i wrzuciłam jedno na cienki druty:




To próba nowej dla mnie metody dobierania oczek na rękawy, opiszę ją innym razem , nie jest moja,ale muszę poszukać , gdzie ją znalazłam. Do następnego wpisu! Pozdrawiam serdecznie, pa.

poniedziałek, 17 września 2012

Czasem mam szczęście

Czasem, mogłoby zdażać się częściej. Niedawno byłam w niedzielę na naszym targu i na straganie , między różnymi rupieciami dojrzałam coś takiego:


Po pierwsze zaskoczył mnie rozmiar tych motków, po drugie miejsce ,  zupełnie nie spodziewałam się czegoś takiego.



Dla porównania wielkości, na górze motek 100 g, a te kolosy mają po 400 g.
To 100% polyakryl, jeszcze nie wiem , co powstanie, może jakiś duży sweter , a może coś mniejszego.
Najbardziej zaskoczyła mnie cena, jeden motek za 13 zł, a jak wzięłam oba to zapłaciłam tylko 20 zł.

piątek, 15 czerwca 2012

Wszystkiego po trochu

Następna próbka wzoru,tym razem wzór z chusty Luna . Powtórzyłam raport, po bokach dodałam po 2 oczka prawe + 1 brzegowe. Ta włóczka służy do robienia próbek,bo mam jej tylko ok.40 g. Szal właściwy będzie oczywiście z innej .


Zrobiłam 2 powtórzenia wzoru,ale każdy  trochę inaczej. W pierwszym zbierałam oczka tak,aby  jedno było na wierzchu,a drugim razem zwyczajnie przerobiłam 3 razem i ten sposób bardziej mi się podoba.

Udało mi się kupić za symboliczną złotówkę taki motek czegoś co przypomina mieszankę z moherem



Jest tego dokładnie 48 gram i co z tego można zrobić?Macie jakiś pomysł,bo więcej tego nie będzie, może z czymś połączyć?Pomóżcie.
Na koniec kilka fotek kwiatów na balkonie


                  To kompozycja z łososiowej pelargonii, petunii   różowej i fioletowej

                                     
                                        tu surfinia-podoba mi się bardzo ta biała obwódka


                                                       niespodziewany latający gość


Czarny szal na ukończeniu,brakuje 2 powtórzeń,co byłoby widać na pasku bocznym,gdyby działał poprawnie,ale nie chce i nie wiem co z tym zrobić.
Gratuluję wszystkim,którzy dotarli do końca moich wypocin,dzięki za odwiedziny i komentarze, pozdrawiam, pa.

wtorek, 7 lutego 2012

Wersja testowa

Nie mogłam się oprzeć i zaczęłam robić torbę na zakupy z tej stilonowej włóczki.Szydełko najgrubsze jakie było i powstało coś takiego:



Jest tak duża,że bez problemu mieści się w niej chleb,mleko i parę innych drobiazgów.W sam raz na zakupy do sklepiku,nawet nie będę doszywać podszewki.Poszło niecałe 2 wałki żółtej i trochę białej,zostało spokojnie na jeszcze jedną.Pewnie powstanie,ale coś wymyślę z jakimś wzorem.Na dziś tyle,pa.

czwartek, 2 lutego 2012

Kłopotliwy dar

Dostałam coś,ale nie wiem jak to wykorzystać!Są to bardzo stare włóczki,wszystko sztuczne,mają chyba niewiele mniej lat niż ja.Może któraś z Was ma pomysł,co z tym fantem zrobić?




Z tego to może wyjdzie jakaś kamizelka,ale co z tą stilonową?

Na drutach kolejna robótka,na przekór mrozom,to typowo letni wyrób.Wykorzystuję do końca wrzosową bawełnę ,z której powstał ten bezrękawnik,został spory kłębek.Włóczka była dość gruba,więc rozdzieliłam ją na pół,zrobię takiej długości na ile wystarczy.

kolor jak zawsze nie ten ,co ma być
na tym zdjęciu najbardziej zbliżony,na moim monitorze,bo nie wiem co Wy widzicie

Ma to być taki mały sweterek do narzucenia w ciepły ,letni dzień...Tak mogę pomarzyć o ciepełku jak za oknem minus 18 stopni!Ale kiedyś zima się skończy...
Jeszcze zdjęcia chusty -plenerowe,ale  tylko z chustą w roli głównej,beze mnie



To na dziś tyle,czekam na jakieś propozycję wykorzystania tych staroci,pozdrawiam Was.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Stare i nowe

Mimo niesprzyjającej pogody powstało kilka zdjęć.

tu kolor jest najbardziej zbliżony
 Moja mina to reakja na padający śnieg i wiejący wiatr.Chciałam jednak zdjęcie na ludziu no to mam.
Po praniu nieco się wydłużyła,ale wyszło jej to na dobre.Teraz zakrywa mi biodra i trochę,więc długość odpowiednia.
Przeglądając ostatnio Wasze blogi,natknęłam się na sweterki, i nie tylko,we  wzór rombów.Postanowiłam przedstawić moją wariację na temat,czyli romby po mojemu:

Sweterek jest już wiekowy, parę lat spędziliśmy już razem,jestem z niego zadowolona,mimo że to chyba akryl,nie pamiętam dobrze,ale nie zmechacił się zbytnio.Pewnie jeszcze trochę go ponoszę.
Od jakiegoś czasu miałam zamiar zrobić sobie otulacz,tyle pięknych wyrobów u Was na blogach,aż wczoraj mnie ruszyło.Znalazłam  ten szalootulacz, po czym wzięłam wieczorem druty i wcześniej kupioną włóczkę i zaczęłam to:



Spodobał mi się ten układ ,rozmieszczenie wzór na środku bardziej rzucający się w oczy i po bokach coś banalnego.Wzór który  umieściłam na środku jest bardzo popularny w różnych wariantach wielkości,u mnie to 15 oczek,ale często widziałam mniejsze.A po bokach mój ulubiony ściągacz, który pewnie jest gdzieś w jakiejś gazecie,ale nie mam pojęcia gdzie i nie chce mi się wertować całego stosu,aby to znaleźć.Napiszę tylko ,że nie jest mój.Mam tylko jeden motek,pewnie czeka mnie wizyta w pasmanterii po następny,bo z tego na pewno nie uda mi się zrobić jakiś 2 metrów szala.Dziś nie miałam okazji jeszcze usiąść do robótki,więc to co widać powstało wczoraj wieczorem.Teraz jeszcze spacer z psem,kolacja i dopiero usiądę z drutami przed telewizorem,aby powstały następne centymetry szala.Na dziś to tyle,pa.

wtorek, 10 stycznia 2012

Uzupełnienie

Poprzedni post wymaga kilku uzupełnień. Po pierwsze- do ukończenia chusty niezwykle pomocny  okazał się ten opis wykonania - Makneta-dzięki!
                                            Poza tym miało być coś o tym różowym:

Tunika ma już swoje lata.Włóczka to akryl średniej grubości,zadziwiająco ciepły,cieniowany w sposób tworzący przypadkowe "wzorki",ale mi się podoba.Wzór to mój ulubiony przestrzenny ściągacz.Gdyby ktoś go nie znał, co mało prawdopodobne,to robi się go tak:
liczba oczek podzielna przez 4 plus 2 oczka brzegowe

1 rząd- oczko brzegowe,*3  o.prawe, 1 o.lewe*-to powtarzać,oczko brzegowe
2 rząd-oczko brzegowe,2 prawe, 1 lewe,*3 prawe, 1 lewe*-powtarzać, 1 prawe,o.brzegowe

powtarzać rzędy 1 i 2

Przód i tył powstawały osobno do wysokości pach, potem na druty z żyłką przełożyłam jedną część, dobrałam oczka na niby rękaw,przełożyłam drugą część i znowu dobrałam oczka. Dalej w okrążeniach,ale już nie tym wzorem,bo wtedy nie wiedziałam, jak go zrobić w okrążeniu,a teraz prawie zawsze tak robię.
W różowym tam gdzie było prawe to zostało,reszta na lewo.Po jakiś 10 cm gubiłam oczka,aż było ok.
Dla wielu osób to pewnie banalny opis,ale wiem,że zaglądają tu też osoby początkujące i może skorzystają.
Na dziś tyle,dziękuję wszystkim za życzenia i miłe komentarze,pozdrawiam

sobota, 7 stycznia 2012

Zaczynamy Nowy Rok

Nowy  Rok,nowe robótki, ale najpierw to co zaczęłam w starym roku,a skończyłam teraz. W niedzielę dokończyłam szaroburą tunikę,rozmiar nie mój,ale lepiej wygląda na ludziu



Na ostatnim zdjęciu chusta haruni,którą zrobiłam do końca powtórzeń i zostawiłam na jakieś pół roku,bo dokończenie wydawało mi się strasznie trudne.A jak wzięłam to znowu i spojrzałam dokładnie na opis i schemat,to stwierdziłam,że nie jest tak strasznie.Wystarczyło dwa razy po kilka godzin i oto jest moja haruni!
przed blokowaniem


to już po blokowaniu



nie jest duża ,ale tak miało być

na dziś to tyle,kiedyś napiszę coś o tym różowym...