Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwyklak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwyklak. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 lutego 2016

Chusta Virus i bambusowy zwyklak

Witam wszystkich i dziękuję za liczne odwiedziny i komentarze !
Z powodu dużej ilości nie pokazywanych udziergów postanowiłam prezentować po 2 w jednym poście .Jeden nowszy , a drugi starszy .
Dziś więc nowa chusta Virus ,zaczęta  jeszcze w listopadzie , skończona w styczniu . Miała przymusowy postój , bo chciałam sukienkę skończyć  na Święta (o sukience następnym razem ) .
Zobaczyłam chustę u Dominiki i postanowiłam , że muszę taką zrobić .To moja wersja :


Jak widać załapała się do sesji sweterka 








Zużyłam niecałe 2 motki włóczki Mimoza Multi ,z reszty i trochę z motka Mimozy Baby powstała  czapka do kompletu .
A zwyklak z włóczki Nako Venus ,akryl z bambusem ,super się  nosi ,
Oczywiście latem !
Poszło jakieś 2,5 motka . Wrzucam na razie zdjęcia jakie znalazłam ,postaram się zrobić inne w najbliższym czasie :



Ażur na rękawach to jedyna ozdoba , i rozcięcie dekoltu , które  nie jest zbyt widoczne .Dziękuje wszystkim , którzy dotrwali do końca tego długaśnego posta ! Pozdrawiam cieplutko ! Pa !



środa, 6 listopada 2013

Zwyklak z wkładem

Dziękuję za tak liczne odwiedziny i miłe komentarze !
Zwyklak już suchy , więc można było zrobić zdjęcia , choć pogoda taka sobie :




Teraz mi odpowiada , wzór falisty jest fajny , lekko nierówny , ale nie jest zbyt ażurowy , myślę , że dobrze tu pasuje .
Mam na sobie mój ostatni wytwór koralikowy :



To komplet złożony z kolczyków -kulek i wisiorka ,  "uszyty"ściegiem peyote. Wykonanie nie jest bardzo trudne , ale wymaga skupienia i masy cierpliwości . Koraliki Toho  Round 11 o  to jeszcze nie całkiem drobnica , ale duże nie są ,a nawlekanie żyłki  - to czasem wyczerpuje moją cierpliwość ! Jednak jestem zadowolona z efektu .
Przy tym komplecie korzystałam z kursu zamieszczonego tutaj ,korzystałam jednak z innych koralików i kulek do oplatania , więc nieco improwizowałam...
Ten komplet powstał jako ostania praca koralikowa ,  więc nie jest to wpis chronologiczny  , ale tak wyszło , jak już miałam go na zdjęciu ...Postaram się uzupełnić  "dokumentację" moich  wypocin niebawem. Pozdrawiam serdecznie , do następnego wpisu !!!



sobota, 2 listopada 2013

Wersja ostateczna,czyli zwyklak skończony !

Aż trudno uwierzyć , jak długo nic tu nie pisałam ! Trzeba się poprawić ...
Wymęczyłam zwyklaka , prawie tunikę , długo mi zeszło , ale robienie czegoś po raz trzeci nie należy do moich ulubionych ! Zdjęcia na dziś wieszakowe , jak wyschnie , to będą   " z wkładem " :


Może trochę smętnie wygląda na tym wieszaku , ale po ubraniu jest lepiej


Zakończenie jest inne niż było w planach , ale te prawe oczka doprowadzały mnie do szału ! Jest więc wzór falisty , który już wykorzystałam kilka razy , między innymi w cieniowanej tunice tutaj .
Pochłonęły mnie też koraliki , ćwiczę różne techniki , głównie haft koralikowy i peyote .
Pozdrawiam serdecznie , pa !

czwartek, 10 października 2013

Będzie prucie,czyli do trzech razy sztuka !

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze .
Pisałam ostatnio , że przerabiam "zwyklaka" , bo nie wyszedł . Teraz już skończony , ale dalej mi nie pasuje. Może najpierw zdjęcia , a potem wyjaśnię :


 boki są dłuższe , tak jak chciałam ,ale jest widoczne zbieranie oczek,czyli mam nieładny podział na 2 części


                                        miejsce w którym zaczęłam zbieranie "odstaje"

                                                         
                                                      z tyłu też podzielone



Ale góra mi się podoba i na pewno zostaje , a prucie będzie znowu do pasa ! Dół zrobię jednak zwyczajnie , lekko poszerzając , wykończę większą plisą ryżem i tym razem powinno być dobrze ! Zachciało mi się "ogonów" i nie wyszło .
Za to bransoletki wyszły , nawet dosłownie , bo tej czarnej ze srebrnymi paskami już nie mam a te poniżej też zmieniły właścicielkę :

wzór znalazłam w necie


tu wszystkie jeszcze razem

tylko ta bransoletka jest nadal u mnie ,jak znajdę chwilę i natchnienie to zrobię lepsze zdjęcie , bo z tamtymi nie mam szans 

Na dziś tyle , idę pruć tego nieszczęsnego zwyklaka !

piątek, 30 sierpnia 2013

Nie tylko koraliki !

Dziękuję za tak liczne komentarze pod poprzednim wpisem ! Na szczęście koraliki nie pochłonęły mnie zupełnie . Na drutach  mam obecnie , miedzy innymi , kremowego "zwyklaka" , którego zaczęłam przed drugim wyjazdem  , dojechałam do pach i zabrałam do pociągu  .  Czy Wy też wyciągając w pociągu druty wzbudzacie  tak wielkie zdziwienie ?  To ktoś jeszcze robi na drutach ?  Jak można zrobić tak ładne rzeczy własnymi rękami  ?  Jak to możliwe ,  robić sweter " od góry"  ?  To tylko niektóre z mnóstwa pytań ,  które usłyszałam .  I dziergałam korpus w pociągu jadąc w jedną stronę  , w drodze powrotnej również , przybyło dość sporo ... W domu zabrałam się za rękaw już prawie skończony :



Mam do pokazania jeszcze jedną zaległą pracę z papierowej wikliny :



Koszyczek ma kartonowe dno oklejone ozdobnym papierem do pakowania , rurki z białych części gazet , nie malowane farbą , motyw cytrynki wycięty z serwetki , pomalowane dwukrotnie lakierem akrylowym .
Koszyczek to prezent za kołacz weselny , tym razem trafił do syna i synowej drugiej sąsiadki . Oczywiście znowu spotkałam sie z niedowierzaniem , ze coś takiego można zrobić i to z gazet !
rozpisałam się dzisiaj , więc wystarczy ! Pa !!!