Nowy Rok,nowe robótki, ale najpierw to co zaczęłam w starym roku,a skończyłam teraz. W niedzielę dokończyłam szaroburą tunikę,rozmiar nie mój,ale lepiej wygląda na ludziu
Na ostatnim zdjęciu chusta haruni,którą zrobiłam do końca powtórzeń i zostawiłam na jakieś pół roku,bo dokończenie wydawało mi się strasznie trudne.A jak wzięłam to znowu i spojrzałam dokładnie na opis i schemat,to stwierdziłam,że nie jest tak strasznie.Wystarczyło dwa razy po kilka godzin i oto jest moja haruni!
 |
przed blokowaniem |
 |
to już po blokowaniu |
 |
nie jest duża ,ale tak miało być |
na dziś to tyle,kiedyś napiszę coś o tym różowym...
śliczna chusta i tuniczka :)) i bardzo jestem ciekawa tej różowej bluzeczki :))
OdpowiedzUsuńŚliczna chusta -warto było się potrudzić.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam !
Ach Ty zdolna bestio!
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego na Nowy Rok:)
Piękne prace. A chusta niezwykle udana - przyciąga wzrok.
OdpowiedzUsuńAle jest przepiękna ta tuniczka!!!Wygląda tak srebrzyście!!!!
OdpowiedzUsuńTunika podoba mi się, chusta też, :)
OdpowiedzUsuńPiękne tuniki robisz, chusty też zazdroszczę.
OdpowiedzUsuńdzięki za miłe komentarze,aż chce się dziergać szybciej
OdpowiedzUsuńPiękne, zarówno tunika, jak i chusta:)
OdpowiedzUsuń