Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 sierpnia 2012

Dwie bluzeczki

           Jedna bluzeczka to właściwie koszulka z  cienkiej , bawełnianej  włóczki :


Górna część to słupki, dolna- muszelki. Swoją premierę miała nad morzem,choć to zdjęcie tego nie potwierdza, bo zrobione przed budynkiem, w którym mieszkaliśmy.                

i na ławce w parku, po drodze na plażę :


to zdjęcie zrobiłam już u nas:
                                                  
    

Druga bluzeczka z akrylu, podobna do bluzeczki z Sonaty, tylko inny wzór:




tu jest właściwy kolor- ciemnoczerwony:





Powstała już po powrocie  "z wakacji ", jeden cały motek 100 g na korpus i z drugiego małe dokończenie rękawków i wykończenie ściągaczem dekoltu.
Bardzo się cieszę , że mnie odwiedzacie i  dziękuję za pozostawione komentarze , pozdrawiam , pa!

środa, 15 sierpnia 2012

Wróciłam

Jestem znowu i postaram się nadrobić zaległości.
Podróż pociągiem jest uciążliwa,ale taka jak nasza nad morze oby nigdy się nie powtórzyła! Trafiliśmy akurat na młodzież jadącą na festiwal Woodstock do Kostrzyna,było ich bardzo dużo,nie mieli miejsca w przedziałach,zajęli więc korytarze,ubikacje ,co tylko można było,więc przez kilka godzin byliśmy uwięzieni w przedziale.To był horror,pijackie okrzyki,śpiewy itd./jak najszybciej o tym zapomnieć i następnym razem wybrać inny termin albo inną trasę.
A wypoczynek nad morzem bardzo udany,pogoda dopisała,naładowaliśmy akumulatory na cały rok.Dziś tylko 2 fotki,obiecuję więcej,jak tylko je dopracuję:
Jeden z nielicznych widoków tego roku,bo wieczorem przeważnie były chmury,ale w dzień świeciło słoneczko i było cieplutko.
Więcej zdjęć następnym razem,pozdrawiam serdecznie,pa.

sobota, 4 lutego 2012

Sweterek gotowy

Dziękuję wszystkim za dobre rady dotyczące włóczki z poprzedniego posta,nie spodziewałam się takiej ilości,tym bardziej dziękuję. Jak się przemogę i w końcu zdecyduję się dobrać do tej sztucznej włóczki ,to na pewno powstanie duża torba na zakupy.Zdenerwowały mnie już te wiecznie pękające reklamówki,a siatka,z którą chodziłam do naszego sklepiku wygląda jak po wojnie.Torba będzie więc bardzo przydatna.
Wczoraj wieczorem skończyłam mój mały sweterek na lato.Zdjęcia robione dziś na szybko,w przerwie między porządkami.Dlatego nie wyglądam zbyt korzystnie,ale trzeba korzystać z chwili i łapać fotografa...

 Jak widać jest zapinany na 1 guzik,krótki rękaw ,długość do biodra,bo skończyła się włóczka,ale tak mi się podoba.Teraz tylko czekać na lato...
                                                                                                                                                                 
 
jeszcze chusta:


Pogoda nie sprzyja zdjęciom  w plenerze,może jak będzie cieplej zrobimy sesję w ogrodzie,ale nie szybko.Na dziś to tyle,idę w końcu usiąść i coś udziergać,pozdrawiam wszystkich gorąco.

czwartek, 2 lutego 2012

Kłopotliwy dar

Dostałam coś,ale nie wiem jak to wykorzystać!Są to bardzo stare włóczki,wszystko sztuczne,mają chyba niewiele mniej lat niż ja.Może któraś z Was ma pomysł,co z tym fantem zrobić?




Z tego to może wyjdzie jakaś kamizelka,ale co z tą stilonową?

Na drutach kolejna robótka,na przekór mrozom,to typowo letni wyrób.Wykorzystuję do końca wrzosową bawełnę ,z której powstał ten bezrękawnik,został spory kłębek.Włóczka była dość gruba,więc rozdzieliłam ją na pół,zrobię takiej długości na ile wystarczy.

kolor jak zawsze nie ten ,co ma być
na tym zdjęciu najbardziej zbliżony,na moim monitorze,bo nie wiem co Wy widzicie

Ma to być taki mały sweterek do narzucenia w ciepły ,letni dzień...Tak mogę pomarzyć o ciepełku jak za oknem minus 18 stopni!Ale kiedyś zima się skończy...
Jeszcze zdjęcia chusty -plenerowe,ale  tylko z chustą w roli głównej,beze mnie



To na dziś tyle,czekam na jakieś propozycję wykorzystania tych staroci,pozdrawiam Was.

piątek, 5 sierpnia 2011

Bawełniany top

Jeszcze jedną rzecz zrobiłam przed wyjazdem-bawełniany top.Nie przydał się zbytnio,ale też nie wyszedł tak jak chciałam,ale nie było czasu na prucie.
                                                  Wygląda tak:



od razu widać,że za szeroko


tak to coś wygląda na mnie,
a miało być dłuższe i przede wszystkim węższe!
Ale nic straconego,trzeba pruć prawie całość i doprowadzić do porządku.Mam zamiar niedługo się za to zabrać.Skończyłam ten pasiasty sweterek z poprzedniego wpisu,zdjęcia potem, jak ktoś zrobi.Zaczęłam też sweter dla teściowej,ale tym razem metodą tradycyjną,czyli wszystkie części osobno,będzie zeszywanie!
Idę na leżak podgonić z robótką...

sobota, 30 lipca 2011

Co to za pogoda!!!

Nie mam już cierpliwości do tej pogody,co to jest?Lipiec ,a ciągle albo deszcz,albo burza i do tego wcale nie jest ciepło.Jak to określił prezenter w Radio 90,mamy nowy miesiąc-LIPCOPAD. Zgadzam się pogoda bardziej listopadowa.Aby rozweselić sobie te ponure dni,wrzuciłam na druty wesołe włóczki i powstaje coś takiego,radosnego:
sweterek z dekoltem



kolory nie są aż takie mocne jak na zdjęciach,tylko bardziej pastelowy jest ten róż,ja go nazywam "świnkowy".Nie chciałam,aby było po samą szyję,więc zrobiłam coś takiego.Trochę nie bardzo mi się podoba wykończenie przy brzegu,bo u góry jest jednokolorowe a niżej w paski,ale może być.W końcu to sweterek po domu,bo już trochę zimno rano,jak wstaję.Popołudniu grzeją kaloryfery,więc jest cieplutko.To jest zaleta mieszkania w domu,można zagrzać sobie,kiedy jest to potrzebne,a kto mieszka w bloku,niestety nie .Mam nadzieję,że jeszcze będzie lato w tym roku!!!

niedziela, 24 lipca 2011

Zmiana nazwy bloga

Wróciłam po wypoczynku i pierwsze co robię to zmiana nazwy.Stwierdziłam,że poprzednia była mało robótkowa. Powrót do domu po takim słodkim lenistwie nie jest przyjemny,ale już dochodzę do siebie. Nawet zaczęłam nowe robótki.żdjęcia jeszcze nie gotowe,ale coś jest.Szary sweterek ,który skończyłam dzień przed wyjazdem,był najbardziej wykorzystywany,w różnych kombinacjach.