Obserwatorzy

sobota, 29 grudnia 2012

Tunika na koniec Roku

Zdążyłam , to ostatnia skończona tunika w tym roku . Ostatnie cokolwiek dokończone , bo rozgrzebanych prac jak zwykle pełno .
Włóczka to Mimoza , 270 g poszło ,druty Addi nr 5 , mogłam zrobić na mniejszych , byłaby cieplejsza.
Zdjęcia na szybko ,  prosto z drutów , jeszcze nie prana. Warkocz w środku zobaczyłam na okładce Sandra Dzianiny nr 11/2012 , wykorzystałam tylko ten wzór ,  reszta to własna inwencja :






Składa się z dwóch części ,rękawy powstały przez dobranie oczek po bokach.
Jeszcze kilka fotek ze świątecznego spaceru:





nowa psia zabawka
Na dziś tyle , dziękuję za odwiedziny i życzenia , pozdrawiam serdecznie , pa.

15 komentarzy:

  1. Superowa tunika - bardzo takie lubię - Wszystkiego dobrego w Nowym Roku - Wielu udanych prac i energii do ich tworzenia :) ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję,Tobie też życzę wszystkiego najlepszego w Nowym roku,realizacji planów ,nie tylko robótkowych. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Rewelacyjna tunika :-)
    Wspaniały miałaś pomysł :-)
    Widzę, że nie tylko ja spacerowałam w święta :-) Nam nie przeszkodził nawet deszcz :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Trzeba się było trochę ruszyć,bo ile można zjeść?Pies też był zadowolony,pozdrawiam!

      Usuń
  3. Piękna tuniczka :) i widzę, że spacerek się udał :)) pozdrawiam cieplutko Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję,spacer był przyjemny,chociaż było dość chłodno

      Usuń
  4. Śliczny piesio :)
    Tunika oczywiście też, ale kocham pieski każdego rodzaju więc przykuł on moja uwagę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ,ja też kocham wszystkie psiaki,pozdrawiam!

      Usuń
  5. też mam taką Mimozę w szafie i muszę coś z niej zrobić tunika wygląda bardzo ładnie pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może też skusisz się na tunikę?Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Bardzo efektowny warkocz i cała tunika. Ja też w końcówce roku pracuję z Mimozą.

    OdpowiedzUsuń